Dzisiaj porcja zdjęć kolorowej i bardzo pozytywnej stylizacji. Z jednej strony obcisło, z kawałkiem nagiego ciała, a więc i seksownie (chyba...). Z drugiej zaś sportowo i wygodnie, dzięki kolorowym sneakersom, które widzieliście już tu i tu. Jednym słowem to, co lubię najbardziej - miks różności, które wzajemnie się równoważą, dopełniają, a niekiedy pozornie gryzą. Dla mnie całość mimo wszystko bardzo spójna. A że skraca nogi? Cóż - jak już wspomniałam, nie może być zbyt sexy!;)
2013/07/09
Go ahead
Dzisiaj porcja zdjęć kolorowej i bardzo pozytywnej stylizacji. Z jednej strony obcisło, z kawałkiem nagiego ciała, a więc i seksownie (chyba...). Z drugiej zaś sportowo i wygodnie, dzięki kolorowym sneakersom, które widzieliście już tu i tu. Jednym słowem to, co lubię najbardziej - miks różności, które wzajemnie się równoważą, dopełniają, a niekiedy pozornie gryzą. Dla mnie całość mimo wszystko bardzo spójna. A że skraca nogi? Cóż - jak już wspomniałam, nie może być zbyt sexy!;)
2013/07/01
Maja, the Bee :)
Dzisiaj coś kobiecego, pozornie grzecznego, ale jest w tym wszystkim pazur. Kok na głowie wyszedł nieco większy niż mogłabym się spodziewać, ale nie było czasu na zmiany:) W końcu jeśli chodzi o włosy, to chyba jednak lepiej jak jest więcej niż za mało.
Strój zaczęłam komponować od spódnicy, bo po prostu miałam na nią ochotę. Potem szpilki. I problem zaczął się z bluzką. Kolorystycznie - pasuje, fasonowo - mimo mojej odwagi w zniekształcaniu sylwetki, uznałam, że jest zbyt obszernie. Szeroka bluzka, spódnica (babci, jak wspominałam tutaj) do połowy łydki, okulary i koczek - poproszę jeszcze o laskę i mogę maszerować na spotkanie seniorów;) Rozwiązaniem okazało się zrobienie węzła na bluzce. I już. To wystarczyło, bym czułam się bardzo dobrze. I to był mój zestaw do pracy:)
2013/06/30
Maybe like in the 70's?
Był to post na pewien konkurs, ale skoro nie przeszłam do kolejnego etapu, to postanowiłam zmienić treść na neutralną, zwłaszcza, że tekst był trochę pretensjonalny:)
Ostatnio częściej ubieram się w stylu boho, hippie, który kiedyś wprost uwielbiałam. Wcześniej uległam kolorom, ale mam już pewien przesyt. Na pewno na blogu więcej będzie teraz kolorów ziemi, barw neutralnych i czerni. A na wiosnę znowu zatęsknię za mocą kolorów!
Do długiej tuniki, która spokojnie mogłaby robić za krótką sukienkę, gdyby tylko nie była tak niepoprawnie prześwitująca dorzuciłam niewidoczne, ale jednocześnie zapewniające, że nic więcej również nie będzie widoczne, spodenki. Spodenki kupione przed 18. urodzinami w Krakowie za całe 9 zł. Nie pytajcie mnie więc, kiedy to było. Daaawno:) Tunika spodobała mi się od razu, gdy zobaczyłam ją na stronie RI. Rozszerzane rękawy, warstwy, lekki materiał, tasiemki i bardzo ciekawy koronkowy tył. Ideał! Jeszcze tylko sandały, by dodać sobie wzrostu i złote dodatki. Mnie się bardzo podoba, a Wam?
Ostatnio częściej ubieram się w stylu boho, hippie, który kiedyś wprost uwielbiałam. Wcześniej uległam kolorom, ale mam już pewien przesyt. Na pewno na blogu więcej będzie teraz kolorów ziemi, barw neutralnych i czerni. A na wiosnę znowu zatęsknię za mocą kolorów!
Do długiej tuniki, która spokojnie mogłaby robić za krótką sukienkę, gdyby tylko nie była tak niepoprawnie prześwitująca dorzuciłam niewidoczne, ale jednocześnie zapewniające, że nic więcej również nie będzie widoczne, spodenki. Spodenki kupione przed 18. urodzinami w Krakowie za całe 9 zł. Nie pytajcie mnie więc, kiedy to było. Daaawno:) Tunika spodobała mi się od razu, gdy zobaczyłam ją na stronie RI. Rozszerzane rękawy, warstwy, lekki materiał, tasiemki i bardzo ciekawy koronkowy tył. Ideał! Jeszcze tylko sandały, by dodać sobie wzrostu i złote dodatki. Mnie się bardzo podoba, a Wam?
2013/06/18
Crochet crop top
Wykonany ręcznie koronkowy top przywieziony dla mnie z Tajlandii, to prezent od dwóch bliskich mi osób. Jak widać wiedzą co mi się podoba - dziękuję! Zdjęcia nie są najświeższe, a pochodzą z okresu, gdy stęskniona za ciepłem i słońcem miałam duże ciśnienie na kolory. W związku z powyższym spod koronki przebija mocnofioletowy stanik, a biodra opina koralowa spódnica. Do kompletu ukochane żółte szpilki, w których będę chodzić do zdarcia. To jeden z tych zakupów, które cieszą najbardziej - skórzane buty za 49 zł. Gdy je kupowałam królowały megaplatformy, taki fason był wręcz niemodny. Ale ja i tak go nosiłam, wychodząc z założenia, że po pierwsze klasyka nie ulega przedawnieniu, a po drugie to zwyczajnie mi się podobają. A teraz należą do najmodniejszych butów sezonu, zarówno ze względu na fason, jak i kolor.
No i te fuksjowe usta...2013/06/13
Malta - part IV, La Valetta
Goły brzuch? Odkryty pępek? Na wakacjach, tak daleeeeeko od domu mam na to odwagę. Jak widać granice mojego ekshibicjonizmu płynnie przesuwają się - zdjęcia znalazły się na blogu:)
Naked belly? Uncovered navel? During holidays, so faaaar from home, I plucked up courage. As you can see, I've been pushing back the frontiers of my exhibitionism - the pics are here:)
Naked belly? Uncovered navel? During holidays, so faaaar from home, I plucked up courage. As you can see, I've been pushing back the frontiers of my exhibitionism - the pics are here:)
2013/06/10
Glossy leather & wet weather
Czas odpocząć nieco od Malty:) Sesja bardzo na czasie ze względu na wszechobecne ulewy i powodzie. Niestety. Chociaż muszę przyznać, że kiedy wczoraj szłam w deszczu i mokłam, odczuwałam autentyczną przyjemność. To było naprawdę wspaniałe doznanie!
Sesja zajęła nam dokładnie 12 minut. A efekty - jestem naprawdę zadowolona z klimatu jaki udało się uchwycić. Mam też okazję do zaprezentowania Wam moich najnowszych zdobyczy z second handu. Nigdy nie byłam jakąś wielką fanką ciucholandów, a to pewnie dlatego, że pomimo kilku prób nigdy nie udało mi się znaleźć tam czegoś naprawdę fajnego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






