Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica. Pokaż wszystkie posty

2013/07/01

Maja, the Bee :)




Dzisiaj coś kobiecego, pozornie grzecznego, ale jest w tym wszystkim pazur. Kok na głowie wyszedł nieco większy niż mogłabym się spodziewać, ale nie było czasu na zmiany:) W końcu jeśli chodzi o włosy, to chyba jednak lepiej jak jest więcej niż za mało.
Strój zaczęłam komponować od spódnicy, bo po prostu miałam na nią ochotę. Potem szpilki. I problem zaczął się z bluzką. Kolorystycznie - pasuje, fasonowo - mimo mojej odwagi w zniekształcaniu sylwetki, uznałam, że jest zbyt obszernie. Szeroka bluzka, spódnica (babci, jak wspominałam tutaj) do połowy łydki, okulary i koczek - poproszę jeszcze o laskę i mogę maszerować na spotkanie seniorów;) Rozwiązaniem okazało się zrobienie węzła na bluzce. I już. To wystarczyło, bym czułam się bardzo dobrze. I to był mój zestaw do pracy:)


2013/06/18

Crochet crop top

Wykonany ręcznie koronkowy top przywieziony dla mnie z Tajlandii, to prezent od dwóch bliskich mi osób. Jak widać wiedzą co mi się podoba - dziękuję! Zdjęcia nie są najświeższe, a pochodzą z okresu, gdy stęskniona za ciepłem i słońcem miałam duże ciśnienie na kolory. W związku z powyższym spod koronki przebija mocnofioletowy stanik, a biodra opina koralowa spódnica. Do kompletu ukochane żółte szpilki, w których będę chodzić do zdarcia. To jeden z tych zakupów, które cieszą najbardziej - skórzane buty za 49 zł. Gdy je kupowałam królowały megaplatformy, taki fason był wręcz niemodny. Ale ja i tak go nosiłam, wychodząc z założenia, że po pierwsze klasyka nie ulega przedawnieniu, a po drugie to zwyczajnie mi się podobają. A teraz należą do najmodniejszych butów sezonu, zarówno ze względu na fason, jak i kolor.
No i te fuksjowe usta...