2013/05/04

Just pink post

Dzisiaj przedstawiam efekt kolejnej sesji, nad którą się mocno zastanawiałam, czy to nie ją powinnam zgłosić do konkursu Allegro w kategorii "denim". Ciekawe, czy spodobałaby się Charlize Mystery. Może się kiedyś dowiem;) Różowa metalowa konstrukcja przed budynkiem BUWu okazała się bardzo wdzięcznym tłem do zdjęć, a może nawet nieco te zdjęcia zdominowała. W każdym razie mnie się podoba. Co do stroju, jest to zestaw casualowy, wygodny - luźne jeansy boyfriend, kurtka etno z grubszego materiału z łańcuchami i kolorowymi sznurkami przy dekolcie (co akurat na zdjęciach jest mało widoczne), a także kobaltowa koszulka, kolorowe buty i zamszowa zielona torebka. Jak widać otworzyłam się mocno na kolory, co po takiej zimie jest dla mnie naturalne.

Today I want to show you the effects of my second session which I was considering to send to the Allegro contest as "denim". I wonder if Charlize Mystery likes it;) Pink metal construction near UW Library turned out to be a very nice background, I think it even dominates over the pictures a bit. Anyways I like it. When it comes to the outfit, it's casual and comfy - loose boyfriend jeans, etno jacket with chains and cords near neckline (not easy to see in the photos), cobalt t-shirt, colorful sneakers and green suede bag. As you can see, I opened myself to colours and after such a long winter it is natural for me.



 

2013/05/03

Trzymaj Fashion - contrast of colours&styles

Wiosna napełnia mnie nową energią i sprawia, że chcę się angażować w nowe działania, a jak wiadomo najmilej angażować się w to, co sprawia najwięcej przyjemności. Postanowiłam więc podjąć wyzwanie i wziąć udział w konkursie organizowanym przez Allegro przy współpracy z trójką uznanych polskich blogerów - Macademian Girl, Charlize Mystery oraz Mr. Vintage. Jak na razie najtrudniejszą częścią zadania okazał się wybór trendu, a tym samym zestawu do sesji (ach to niezdecydowanie!). Ostatecznie, niczym zawodowa "celebrity" dałam się obfotografować w aż trzech zestawach, z czego każdy mógłby "robić" za kontrast, właściwie każdy za neon, i tylko jeden za denim:). Szkoda, że do konkursu można zgłosić tylko jedną stylizację... I tu zaczęły się schody, bo zamiast wybór ułatwić, skutecznie go sobie utrudniłam. W końcu zdecydowałam się na to, co poniżej, a całą resztę przedstawię na blogu wkrótce. 
Co więc mam na sobie? Ciuchy kontrastujące ze sobą nie tylko kolorami, ale również stylem, czyli kontrast po całości. Plisowana spódnica vintage w trudnej długości, zabrana Babci (rocznik 1925) jakieś 3 lata temu, soczyste sneakersy o fasonie sportowych butów z lat 70., wygodny kobaltowy t-shirt i ramoneska z czerwonej skóry. Jak widać moda ciągle powraca... Solejki ostatnio jakieś 2 lata temu, a w kolekcji Victor&Rolf oraz Céline pojawiają się także w tym roku. Moja interpretacja jest jednak zupełnie inna. I właśnie o to w modzie chodzi. O zabawę trendami i dostosowanie trendów do siebie, a nie odwrotnie.
Ciekawa historia wiąże się z rowerem, który w sesji odgrywa również swoją rolę. Ten idealny rekwizyt elegancko zaparkowany na postoju wypatrzyłyśmy najpierw z samochodu, ale zanim dotarłyśmy do owego postoju, minął nas rozpędzony. Na szczęście udało się go zatrzymać i na kilka minut wypożyczyć, czego efekty widać poniżej:) Dziękujemy Panie Rowerzysto!
 
Spring fills me up with new energy and gets me involved in new activities. Doing things you really like is a sheer pleasure, so I decided to pick up the gauntlet and take part in a contest organized by Allegro.pl and three popular Polish bloggers - Macademian Girl, Charlize Mystery and Mr. Vintage. For the time being the most difficult part was choosing the trend (I am so indecisive!). Finally, like the proffesional celebrity;) I made three sets, and every set could act as contrast, virtually every one as neon, and only one as denim. What a pity you can tender only one outfit... Instead of making my decision easier, I made it much more difficult. At last I decided on what you can see below and the rest you will see here soon.
So what am I wearing? Clothes in contrast, not only because of their colours, but also the style. Pleated  mid -calf length vintage skirt, which I took from my grandma's (born in 1925) closet 3 years ago, motley sneakers like those from the '70s, a comfortable t-shirt and a red leather biker jacket. As you can see, trends reappear continually... Pleated skirts about 2 years ago, and this year in Victor&Rolf and Céline collections. My interpretation is totally different. And this is what I love in fashion. Playing with trends and gear them to you, not conversely.
An interesting story concerns the bike which is crucial in this session, since the yellows are a focal point here. We saw it from the car at first, and when we were on our way to the place we saw it, it was just passing by fast. Luckily we managed to stop the biker and borrow it for a few minutes:) Thank You Mister Cyclist!





2013/05/02

Pastels and sepia

Bardzo lubię pastelowe kolory, ale nie lubię wyglądać zbyt słodko. Dlatego dzisiejsze blade róże przełamałam odcieniami brązu. Pewnie to nic odkrywczego, ale według mnie zestaw nie jest wcale nudny, a to dzięki różnym fakturom i odcieniom kolorów. Zakupiona na wyprzedażach włochata marynarka jest milutka i ciepła, czyli idealna na aktualne dość chłodne jeszcze dni. Buty są po prostu idealne - nie tylko ze względu na "toporny" wygląd (czyli coś co lubię), ale przede wszystkim wygodę. Chyba nigdy nie miałam równie wygodnych butów, które jednocześnie dodawałyby tak wiele centymetrów. Muszę przyznać, że czuję się w tym zestawieniu bardzo dobrze.

I like pastel colours, but I don't like looking too sweet. That's why I added some brown shades to this outfit. Maybe it's nothing really cutting-edge, but, because of different shades and textures, I think not boring at all. The jacket I bought on sales is warm, so it's ideal for actual weather. Shoes are just perfect - not only beacuse of their clunky appearance (something I love), but first of all because of comfort. They are definitely the most comfortable heels I've ever had. I feel very well in this set.

  
 


2013/04/28

Lady in red

Wybaczcie Moi Drodzy, nie mam dzisiaj weny do pisania. Stwierdzam też, że jeśli mam pisać jakieś oczywiste oczywistości w stylu "było dość ciepło, więc włożyłam dzisiaj czerwoną kurteczkę", to chyba lepiej się powstrzymać. Chociaż mam wrażenie, że często piszę tu jakieś banały:) Najważniejsze to: 1) zdawać sobie sprawę z tego, czego nam jeszcze brakuje, 2) starać się poprawić to, co nam nie pasuje, 3) uczyć się i nie zrażać. Mam nadzieje, że idę w dobrym kierunku i wkrótce uda mi się osiągnąć większą satysfakcję z tego, co prezentuję na blogu. Na pełną nie mam co liczyć - nie ten charakter.
A jednak wyszła całkiem długa notka:)

Forgive me Guys, I don't have mood for writing today. Sometimes it's better not to write anything rather than write something like "it was warm today, so I was wearing red jacket". But I have the impression I often write such banalities:) The most important things are: 1) being aware of your shortages, 2) trying to overcome your flaws, 3) improving and not disaffecting. I hope I am moving in the right direction and will get more satisfaction soon. I have no hope for the complete satisfaction - not this kind of a person.
And finally, not so short entry:)


  



2013/04/14

Shine bright like a diamond

Jestem absolutnie zachwycona opuszczonym warsztatem, który wypatrzyłam z Trasy Siekierkowskiej, i do którego na czuja udało mi się jakoś trafić, nawet nie błądząc zbytnio po drodze. Co do dzisiejszego stroju - miks różnych styli, czyli cekiny, sztuczna skóra (prawdziwa tylko na butach;), panterka, brokat i prążkowana bawełna. Brrrr.... brzmi przerażająco, ale moim zdaniem wyszła z tego całkiem zgrabna i niezwykle wygodna całość. Przede wszystkim dzięki ograniczeniu się do gamy czerni, bieli i ich połączenia, czyli szarości. Nie wiem, co ja ostatnio z tymi cekinami i brokatem, pogoda chyba sprawia, że jeszcze siedzę w karnawale;)

I am absolutely overjoyed with this abandoned car garage, which I discovered by accident. When it comes to my outfit - it's a mix of different styles as sequins, faux leather (real leather only on sneakers;), leopard print, glitter and cotton. Brrrr.... sounds weird, but in my opinion it turned out to be not so weird, but interesting and comfy. The reason is that I confined myself to black, white and grey. I don't know why I am so into sequins recently, but I think it's beacuse of the weather - I am still in the carnival;)




2013/04/09

Shiny high heels & socks

This trend for some of you might be controversial, and I have to admit that I also take today's outfit with a pinch of salt. And I strongly recommend to you doing the same:) Having fun and testing new combinations - this is what I really love in fashion. And tests not always lead to the satisfying results straightaway. And this is not always the aim. This season I love metallic trend, but I know it won't be an easy task to find metallic clothes in popular chain stores, because it is all about materials, and we know that materials is not the strongest side of cheaper stores. Which has the positive side - it won't be everywhere like for example black & white stripes, which I also like, but now I am a little bit tired with. 
But going back to the outfit... Today I mixed silver jacket, metallic heels (for 7 Euro!) and glittery socks:) I hope next time jacket and socks will be unnecessary;) Spring, come on!

Ten trend może wydać się części z Was mocno kontrowersyjny, przyznam, że i ja traktuję dzisiejszy outfit z lekkim przymrużeniem oka. Co i Wam radzę:) Zabawa i testowanie nowych połączeń - to jest to, co w modzie uwielbiam. A testy nie od razu prowadzą do w pełni satysfakcjonujących rezultatów. I nie zawsze muszą, nie to jest zawsze celem. Czasem celem jest sama droga. W tym sezonie podoba mi się trend metaliczny, ale wiem, że będzie trudniej znaleźć ciekawe metaliczne ubrania w sieciówkach, bo tutaj materiały grają pierwsze skrzypce, a wiadomo, że materiały nie zawsze są mocną stroną tańszych sklepów. Co ma i swoją dobrą stronę - trend nie będzie tak wszechobecny jak np. czarno-białe paski, które też bardzo lubię, ale powoli mam ich już dość. 
Ale wracając do tematu, dzisiaj pokombinowałam sobie z połyskliwą srebrną kurtką, metalicznymi szpilkami (kupione za całe 30 zł!) i brokatowymi skarpetkami:) Mam nadzieję, że następnym razem będzie na tyle ciepło, że obejdzie się i bez kurtki i bez skarpetek;) Wiosno, przyjdź!